W męskim tenisie w ciągu kilku lat nastąpi zmiana pokoleniowa. Ferrer, Murray, Djoković, Nadal, Wawrinka czy Federer będą odchodzić w cień a na salonach pojawiać się będą młode strzelby głodne sukcesów. Tacy jak Raonić, Nishikori są już po przejściu testu. Obaj pokazali swoją „przydatność” w czołówce światowego tenisa. Za ich plecami mamy kolejnych młodych gniewnych. Kyrgios, Vesely czy Zverev zaliczyli już swoje pierwsze, dobre wyniki dzięki którym dali się poznać szerszemu grona widzów. Kolejną grupą są dzieciaki powoli wchodzące w seniorski tenis, są promowani przez swoje związki tenisa. Quinzi, Kozlov, Tiafoe, czy Kokkinakis należą do tej grupy. Ja jednak skupie się na tych najbardziej pokrzywdzonych którzy są znany zaledwie garstce zapaleńców. Młodzi, zdolni, niedoceniani..  Więcej >