W zeszłym tygodniu myślałem o tym kto spoza pierwszej setki ma perspektywy na zdecydowanie lepszą grę i kto zasługuje na wyższą pozycję. Od razu do głowy mi przyszła myśl o Aljazu Bedene, który jest świetnym tenisistą a zarazem człowiekiem czego potwierdzeniem są ostatnie dni w których wymieniałem się poglądami z „Benkim”. Bedene kilkukrotnie próbował wysłać mi swoje odpowiedzi jednak chęci nie współgrały z facebookiem. Do trzech razy sztuka się udało i Aljaz skwitował to zdaniem: I hope you got it now.

Pytania zostały wysłane w zeszłą środę więc czas może się w niektórych przypadkach nie zgadzać.

W przyszłym tygodniu będziemy mogli śledzić twoje poczynania w San Benedetto. Jakie następne turnieje odwiedzisz? Wybierasz sie na zasłużony urlop? Nie jesteś zgłoszony do żadnego turnieju przez kolejne trzy tygodnie. Zaskakujący jest brak twojego nazwiska na liście startowej do Challengera w Portoroz – dlaczego San Benedetto a nie turniej w ojczyźnie?

Tak, przyjechałem do pięknego San Benedetto, ale po ciężkim tygodniu w Todi postanowiłem pominąć występ w tym turnieju. Miałem problemy z plecami i nie chciałbym żeby stało się coś nieprzyjemnego. Moim następnym turniejem będzie ATP 250 w Umagu, gdzie zmagania rozpocznę od turnieju kwalifikacyjnego.

Wróćmy może do początków twojej kariery – pamiętasz jak rozpoczęła się twoja przygoda z tenisem? Komu zawdzięczasz swoją obecność na światowych kortach?

Mam szczęście, że mam brata bliżniaka! Zaczęliśmy w wieku siedmiu lat, a mnie to nadal cieszy!

Kim byłby Aljaz Bedene gdyby w przeszłości nie wziął rakiety tenisowej w dłoń?

Nigdy nie myślałem o tym co bym robił gdybym nie został tenisistą. Nie było takiej mowy! Myślę jednak, że potrafię śpiewać i mógłbym zostać piosenkarzem w zespole <śmiech>.

W 2010 roku rozegrałeś swój pierwszy mecz w Davis Cup – wielu tenisistów mówi, że jest to jedno z piękniejszych doświadczeń. Jakie emocje towarzyszyły Tobie?

Pamiętam mój pierwszy mecz z Norwegią, rozegrany na wyjeździe. To było dobre doświadczenie, jednak dodając do tego problemy ze związkiem nie mogą traktować tych wspomnień jako miłe. To były tygodnie, w których sprawy organizacyjne nie układały się tak jakbym chciał.

420874_282097161860652_1514427027_n

W swojej karierze wygrałeś siedem turniejów rangi Challenger – które z nich było szczególne lub miało sentymentalną wartość?

Aktualnie mam wygranych osiem turniejów, przecież zwyciężyłem tydzień temu w Todi <śmiech>. Każde zwycięstwo pamiętam jakby to było wczoraj, wygranie turnieju to bardzo miłe uczucie. Najlepiej wspominam jednak miejscowość Barletta, gdzie okazałem się najlepszy dwa razy z rzędu.

Najlepszą twoją pozycja w rankingu ATP było miejsce 71. Teraz jesteś w połowie drugiej setki – widzisz w swojej grze potencjał aby wrócić do pierwszej setki i na stałe wejść do głównego touru?

Myślę, że gdyby nie to, że byłem kontuzjowany pięciokrotnie od momentu kiedy ukończyłem osiemnaście lat moja obecna pozycja w rankingu byłaby o wiele wyższa. Nie ukrywam swoich planów – mam nadzieję, że moje kontuzję to już przeszłość. Chcę być graczem z czołowej dziesiątki!

Gra którego z polskich tenisistów robi na Tobie największe wrażenie?

Macie trzech dobrych tenisistów na czołową setkę. Janowicz posiada bardzo dużą moc uderzeń, Kubot świetnie gra volleyem a Przysiężny może się pochwalić świetnym czuciem gry.

Ali, dziękuję Ci za udzielenie wywiadu i życzę powodzenia w kolejnych występach! Do usłyszenia!

Z jakim graczem z drugiej setki rankingu chcielibyście przeczytać kolejny wywiad? Czekam na wasze propozycję!

[English version]

Next week, we could track you in actions in San Benedetto. In which tournament are you going to take a part? Are you going on holidays? You are not registered to any tournament for the next three weeks.

Yes, I was signed to a beautiful San Benedetto but after a tough week in Todi I decided to skip it. I had problems with my back and didn’t want to make it worse. I am playing Umag ATP.

Let’s go back to the beginning of your career – do you remember how began your adventure with tennis? Who owe your presence in the world’s courts?

I am lucky to have a twin brother. We started together at age of 7 and I am still enjoying it.

Who would Aljaz Bedene been, if in the past did not take a tennis racquets in hand?

I never thought to become something else then a tennis player. But if I could sing I would want to be a singer on a band.

In 2010 you played the first game in the Davis Cup – many tennis players say that this is one of the most beautiful experiences. What emotions accompanied you?

I remember my first match against Norway away. It was a good experience but unfortunately with all the problems with the association wouldn’t say many nice things about it. This were weeks where I didn’t enjoy it as much I would want to.

1393892_546586352078397_59196560_n

During you career you won seven tournaments rank Challenger – which of them was special or had sentimental value?

Now with Todi 8. Every and each one of them I remember as it was yesterday, it’s always nice to win a tournament. The special one is in Barletta where I won two years in a row.

Your best position in the ATP rankings was the place 71th. Now you’re in the middle of the second hundreds – you see the potential in your game to go back to the first hundreds and permanently enter the main the tour?

I think if I wouldn’t be injured 5! Times since I was 18 I would have been ranked much higher. But I am not hiding my goals, hopefully my injures are a past, I want to be a top 10 player.

Play of which Polish tennis player doing biggest impression on you?

I like all 3 of top 100. Kubot with his great volleys, Janowicz with power from everywhere and Przsieszny with great touch for the game.

Ali, thank you for the interview and good luck in future performances! See you soon!